czwartek, 24 września 2015

Rozdział 1




Weszłem do holu . W środku ściany i sufit są pełne fresków przedstawiających mityczne wydarzenia a podłogi są pokryte  szachownicą. Dalej za holem są potężne dębowe drzwi zdobione płasko rzeźbami. Dalej za drzwiami jest klatka schodowa pełna barokowego przepychu.
-Kai chodzi na piętro  pokaże ci twoją sypialnię. Obrócił się i podbiegł za nadzwyczajnie szybką dyrektora.
-A później resztę szkoły.
Zanim ją do gonił była u góry kamiennych schodów.  U góry biegły dwa korytarze.
-Kai tu są sypialnie. prawy korytarz jest dla chłopców a lewy dla dziewczyn. Chłopcy i dziewczęta nie ma ją prawa spotykać się w pokojach. Zrozumiałeś.
- Tak proszę pani.
- To świetnie. Chodź twoja sypialnia jest pod numerem 535.
wchodzą do pokoju i Kai widzi.
Pokój jest przestronny . Typowy pokój w internecie lecz w starym stylu. Po lewej stronie znajduje się drzwi.
- Do czego są te drzwi.
-Są to dzwi do łazienki będziesz ją dzielił z chłopakiem z pokoju 536 on wytłumacz Ci zasady. Nagle rozlega się pukanie.
-To chyba on.
Drzwi się otwierają.

W następnym rozdziale poznacie resztę.

czwartek, 3 września 2015

PROLOG

Wir liści uderzył w samochód. W uchylone okno wpadło mnóstwo liśc i które uderzyły mi w twarz. Nazywam się Kai . Liście które obudziły mię z zamyślenia otym że jadę do internetu dokładniej do szkoły dla trudnej młodzieży. Z pwodu że byłem nie refomowany a dodatkowo dowiedziałem się godzinę przed wyjazdem rodzice powiedzieli że jadę tam bo to jedyna szkoła której z niemoralnych osób rodzom się świetni biznesmeni. Informacją była broszylka w której była tylko informacja o szkole i regulamin w którym było że nie można kontaktować się z światem zewnętrznym . Boże gdzie ja jadę. Z tego co widziałem to chyba do jakiegoś zakładu zamkniętego a czemu tak sądzę bo jakieś 20 minut temu widziałem wysokie ogrodzenie z drutem kolczastym. Wreszcie dojechałem do tego więzienia widzę ze to jakiś stary budynek choć zadbany a na schodach stoi jakaś kobieta. Podjeżdżam do wejścia . Kiedy dojeżdżam i samochód się staje niechętnie wychodzę . Kobieta podchodzi i mówi .
-Jestem Scarlett Jutrzenka jestem dyrektorem Nymeri choć oprowadze cię .-nie zauważyłem jak kierowca wyciągnął moje rzeczy i odjechał . Wziąłem je weszem do budynku...

Ciąg dalszy nastąpi.