czwartek, 3 września 2015

PROLOG

Wir liści uderzył w samochód. W uchylone okno wpadło mnóstwo liśc i które uderzyły mi w twarz. Nazywam się Kai . Liście które obudziły mię z zamyślenia otym że jadę do internetu dokładniej do szkoły dla trudnej młodzieży. Z pwodu że byłem nie refomowany a dodatkowo dowiedziałem się godzinę przed wyjazdem rodzice powiedzieli że jadę tam bo to jedyna szkoła której z niemoralnych osób rodzom się świetni biznesmeni. Informacją była broszylka w której była tylko informacja o szkole i regulamin w którym było że nie można kontaktować się z światem zewnętrznym . Boże gdzie ja jadę. Z tego co widziałem to chyba do jakiegoś zakładu zamkniętego a czemu tak sądzę bo jakieś 20 minut temu widziałem wysokie ogrodzenie z drutem kolczastym. Wreszcie dojechałem do tego więzienia widzę ze to jakiś stary budynek choć zadbany a na schodach stoi jakaś kobieta. Podjeżdżam do wejścia . Kiedy dojeżdżam i samochód się staje niechętnie wychodzę . Kobieta podchodzi i mówi .
-Jestem Scarlett Jutrzenka jestem dyrektorem Nymeri choć oprowadze cię .-nie zauważyłem jak kierowca wyciągnął moje rzeczy i odjechał . Wziąłem je weszem do budynku...

Ciąg dalszy nastąpi.

3 komentarze:

  1. Ok, nie wiem kim jesteś, ale dodałeś/aś mnie do kręgów, dlatego odwiedziłam bloga. Ulegnę Twojej prośbie zamieszczonej nad opowiadaniem i skomentuję.
    "Wir liści uderzył w samochód. W uchylone okno wpadło mnóstwo liści które uderzyły mi w twarz. " Liści i liści? Okej, rozumiem, że czasem nie da się znaleźć synonimu dla jakiegoś słowa, ale lepiej brzmiałoby chyba " Wir liści uderzył w samochód i wkradł się do środka, przez uchylone okno[...]".
    " Liście które obudziły mię z zamyślenia otym że jadę do internetu dokładniej do szkoły dla trudnej młodzieży." Znów liście, ale to mnie tak po oczach nie razi. Lepiej brzmiałoby "wyrwały mnie z zamyślenia", o tym - nie otym, przecinek przed "że" i po "internatu". Mogłabym się też przyczepić tego "mię", bo tego typu słów raczej się już nie używa.
    "Z pwodu że byłem nie refomowany a dodatkowo dowiedziałem się godzinę przed wyjazdem rodzice powiedzieli że jadę tam bo to jedyna szkoła której z niemoralnych osób rodzom się świetni biznesmeni." Nie rozumiem o co w tym zdaniu chodzi, mnóstwo błędów interpunkcyjnych utrudnia czytanie. Gdyby zamiast pisania "z powodu, że" napisałbyś "ponieważ" byłoby to bardziej zrozumiałe. Niereformowalny piszę się razem, i nie rodzom lecz rodzą, z Ą na końcu. Broszylka? A cóż to takiego? Chyba broszurka. I w jednym zdaniu dwa razy "informacją"? To słowo dało się zastąpić czymś innym. "Boże gdzie ja jadę" na koniec "?" nie ".". "Z tego co widziałem to chyba do jakiegoś zakładu zamkniętego. A czemu tak sądzę? Bo jakieś 20 minut temu widziałem wysokie ogrodzenie z drutem kolczastym." poprawiony fragment twego dzieła. Nie rozumiem o co chodzi w "samochód się staje", może zatrzymuje? "Kobieta podchodzi i mówi" po mówi powinien być dwukropek, nie kropka. Powinno być chodź, zamiast choć i wszedłem, a nie weszem.
    Poza tym strasznie krótka część, z której nie da się nic wywnioskować. Ortografia i interpunkcja leży, do tego multum błędów stylistycznych. I osobiście nie podoba mi się, kiedy imię jakiejś postaci jest angielskie, a nazwisko polskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. autor tego bloga ma dysleksje, o czym mogłaś nie wiedzieć bo tak istotna informacja w ogóle nie została tu umieszczona.
      co do opowiadania, to skoro już wszelkie z grubsza błędy zostały przedstawione przez koleżankę wyżej nie będę przykładać wagi do interpunkcji i napiszę tylko tyle, że ten post jest świetnym kandydatem na prolog, a na pierwszą część się nie nadaje, nie tylko ze względu na długość, no ale samo to daje wrażenie jakby było pisane na "odwal się".
      dla mnie to jest prolog i stwierdzam, że nawet ciekawie się zaczyna, fighting!

      Usuń
    2. Dziękuję Neko za słowa krytyki . I proszę pozdrów twojego czarnego pieska

      Usuń